» Blog » nWoDowa Mechanika Walki #3
16-11-2010 12:22

nWoDowa Mechanika Walki #3

W działach: Almanach, RPG, WoD | Odsłony: 22

Falkon i uczelnia trochę utrudniały pisanie dalszych notek, jeszcze się ze wszystkiego nie ogarnąłem, więc dzisiaj będzie krótko. Temat dyżurny to jak traktowana jest osłona w nWoDzie. Temat dość komiczny patrząc na RAW.


Problem czwarty – prawdziwy twardziel się nie chowa...
Zarówno ze zdrowego rozsądku jak i z lektury podręcznika wychodzi, że strzelanie zza osłony powinno być opłacalne. Wiadomo przecież, że stanie na środku ulicy czy chowanie się za doniczką sprawdza się tylko w westernach. I niestety również w Świecie Mroku.
Z uwagi na fakt, że strzelanie zza osłony ma modyfikator karny w wysokości o jeden niższej niż modyfikator osłony jasno wynika, że im lżejsza osłona tym lepsza – bowiem ogranicza pulę przeciwnikowi a nam nie. Cięższe przydają się tak naprawdę tylko wtedy, gdy wraz z innymi modyfikatorami mogą sprowadzić przeciwnika do rzutu szansy.
Albo gdy nie mamy załadowanej broni i staramy się po prostu przeżyć wrogi ostrzał.

A w sytuacji, gdy naprawdę możemy pozwolić sobie na stratę tury to lepiej zamiast szukać osłony się położyć. Kara dla przeciwnika podobna, zaś my cały czas strzelamy na czysto.


Problem piąty - ...chyba że za szybą
Od powyższej zasady jest jeden całkowicie absurdalny wyjątek, zaprezentowany nawet w pełnej krasie w przykładzie rozgrywki w podręczniku podstawowym (Świat Mroku, strona 184).
Otóż, najlepszą możliwością podczas walki jest schować się za jakimś przedmiotem. Jednak, wbrew temu, co nam podpowiada zdrowy rozsądek, jego wytrzymałość jest absolutnie nieważna – w większości przypadków różnica między blokiem silnika a szybą samochodową jest pomijalna. Dlaczego?
Z przyczyn mechanicznych. Jeśli jesteśmy ostrzeliwani przez jakiś przedmiot to atak rozstrzygany jest dwustopniowo. Najpierw napastnik ostrzeliwuje przedmiot. Następnie, po odjęciu Trwałości przedmiotu od uzyskanych sukcesów, pozostałe sukcesy traktowane są jako kości ataku przeciwko postaci. Wychodzi przy tym prosta kwestia – redukcja sukcesów z powrotem do kości oznacza zmniejszenie skuteczności ataku o ~66%, tak więc czy zdejmiemy dodatkowo jedną kość (szyba) czy trzy kości (blok silnika) jest marginalne w stosunku do tego, że nawet najskuteczniejszy atak staje się zdecydowanie niegroźny.

Przykład:
Doskonale wyszkolony snajper (Zręczność 4, Broń Palna 5, specjalizacja, trzy rundy celowania, karabin dający premię +5, zasięg krótki) strzela z okna do postaci w samochodzie. 18 kości puli ataku wygląda zdecydowanie groźnie – to statystyczne 6 poważnych ran. Jeśli jednak postać ma zamknietą szybę, to snajper powinien zdecydowanie poczekać, aż wysiądzie z samochodu. W takim bowiem przypadku uzyskuje 6 sukcesów przeciwko szybie (Trwałość 1, Struktura 3), rozbijając ją i rzucając ponownie 5 kośćmi przeciwko postaci – co daje jakieś dwie rany poważne.

Wychodzi tutaj druga paradoksalna kwestia – mianowicie szyby (i inne przezroczyste i łatwo ulegające zniszczeniu powierzchnie) są o tyle lepsze od bloku silnika czy betonowej ściany, że umożliwiają nam oddanie ognia bez modyfikatorów ujemnych, gdyż strzał przeciwnika je niszczy.

Sytuacja, gdzie dwie postacie oddzielone są szybą i boją się strzelić pierwsze, gdyż jej zbicie da przeciwnikowi premię, niestety nie mieści się w moich normach dobrej mechaniki walki, wspierania filmowości, o jakimkolwiek pojęciu ‘realizmu’ już nie wspominając.


Rozwiązanie drugie – chowanie się opłaca
W kwestii osłon są dwa podstawowe problemy – niespecjalnie opłaca się chować oraz papier i szyba w cudowny sposób chronią przed postrzałami. Oba są dość proste do rozwiązania niewielkimi modyfikacjami.
Zacznijmy od usunięcia modyfikatora ujemnego za strzelanie zza osłony – sprawi to, że postacie zaczną się chować oraz przyspieszy walki (bo pule kości nie będą tak bardzo obniżane). 'Realizmowi' też to trochę pomaga – z okopu lub opierając się o maskę samochodu wcale nie strzela się tak straszliwie gorzej.
W przypadku osłon, które przestrzeliwujemy wystarczy założyć, że sukcesy powyżej Trwałości przedmiotu przechodzą na cel, bez wykonywania drugiego rzutu. Czyli jeśli strzał za 6 sukcesów uderzył w szybę, to rozbił ją (bo zadał więcej obrażeń niż jej Struktura) oraz zadał 5 obrażeń schowanemu za szybą celowi.
Zasady podręcznikowe możemy zachować dla naprawdę ciężkich osłon, sprawiając w ten sposób, że cel za blokiem silnika czy drzwiami sejfu cały czas będzie względnie bezpieczny.


Tyle na dzisiaj, w następnym odcinku o tym, czemu celowanie przy pomocy red-dota jest dla idiotów, o tym czy cięższa spluwa zawsze jest lepsza oraz absurdalnych niemożliwościach trafienia celu.

Komentarze


oddtail
   
Ocena:
+1
Całkowicie się zgadzam. Osoba schowana za osłoną nie powinna dostawać kary. To nie ma sensu z punktu widzenia logiki, z punktu widzenia opłacalności rozstrzygania konfliktów ani z punktu widzenia funu z gry. Czyli nie ma powodu, by dawać takie kary.
16-11-2010 13:33
Kot
   
Ocena:
+4
Od dawna ignoruję zasady wytrzymałości obiektów i kar za osłonę.
Tyle że u mnie jeśli coś ma Durability poniżej AP broni (na zasadach Gerarda), to nie osłabia siły pocisku. Stąd seria z AK przez drewniane drzwi ma taką samą siłę. Jeśli zaś Durability>AP, to różnicę odejmuje się od obrażeń. Jak na razie nie było stosowane, ale myślę, że działa.
16-11-2010 14:00
Podtxt
   
Ocena:
0
Fajne rozwiązania. Miałem co prawda wrażenie, że zasada że przystrzelaniu przez osłonę sukcesy zamienia się jeszcze raz na kości ma na celu symulowanie strzelania przez drzwi czy ścianę, czyli gdy nie widzimy przeciwnika, ale może się mylę.

A jeśli chodzi o modyfikator osłony, to jak czytałem podręcznik wyobraziłem sobie strzelca opartego plecami o drzewo i oddającego strzały w połowie na oślep, jedynie lekko się wychylając. W przykładzie bunkra widać wyraźnie jednak, że nie ma to takiego znaczenia.
16-11-2010 19:22
Headbanger
   
Ocena:
0
Genialne, sam podobne stosuje z jednym dodatkiem normalizującym zasady:

Popatrz, że przez szybę, czy żebrowanie w płocie widać przeciwnika. Można to rozwiązać, że jest tak jak ty mówisz kiedy cel widać. Przebijasz osłonę i cel dostaje te obrażenia w ryło.
Jeżeli jednak nie wiesz jak ani gdzie się cel schował? Absolutnie nie masz pewności, że typ który zniknął za murkiem kucnął czy położył się, może przesunął się o półtorej metra. Strzelasz intuicyjnie tam gdzie MYŚLISZ, że jest. Wtedy to co przebije osłonę powinno być pulą ataku przeciwko ziomkowi.
17-11-2010 01:35

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.