» Blog » Warto zagrać - Bard's Tale
28-09-2008 17:06

Warto zagrać - Bard's Tale

W działach: Na inny temat | Odsłony: 32

Warto zagrać - Bard's Tale
Choroba oprócz licznych wad ma tą jedną zaletę, że człowiek jakoś nie ma siły na nic konstruktywnego i kończy grając w gry na komputerze. Jakiś czas temu zakupiłem komplet gier z kolekcji klasyki, wśród nich Bard's Tale, grę z którą pierwszy kontakt miałem w czasach najlepszych komputerowych erpegów takich jak serie Ultima czy Wizardry. Zdecydowanie nie jestem zwolennikiem kupowania gier komputerowych po polsku (zwłaszcza przygodówek i cRPG), jednak zdecydowana rekomendacja Normana przekonała mnie do tego tytułu.

Bard's Tale to zupełnie nowa gra, nieznacznie związana z trylogią z lat '80. Brian Fargo się postarał i stworzył naprawdę solidny, nowy produkt. Dodał do tego olbrzymią dawkę humoru - gra przepełniona jest satyrą oraz licznymi odwołaniami do klasyki. Od początku do końca można boki zrywać ze śmiechu, zwłaszcza słuchając dialogów głównych bohaterów.

Pierwszym bohaterem gry jest Bard, postać której nie powstydziłby się stereotypowy erpegowiec - kłamca, oszust, złodziej, gbur, cynik i skrajny materialista. Główną motywacją dla Barda są pieniądze, wino i kobiece wdzięki, nie zawsze w tej kolejności. Brakuje mu talentu, rozsądku, za to ma sporo szczęścia.

Drugim bohaterem gry jest Narrator, pałający irracjonalną niechęcią do postaci półgłówka Barda i chętnie komentujący jego poczynania. Oczywiście sterujemy tylko ruchami Barda, przechodząc przez jego opowieść z powrotem aż do momentu, w którym zastajemy Barda w intrze (bardzo ładnie zastosowany motyw klamry nota bene).

Mechaniczna strona gry jest mało skomplikowana - Barda reprezentuje 6 cech (z których każda odpowiada tylko za jedną rzecz - np. zadawanie obrażeń z łuków), kilka atutów (pozwalających korzystać z różnych broni w sposób efektywny), magiczne melodie które poznał (służące do wzywania sojuszników na pole walki) oraz jego ekwipunek.

Napotkanym istotom Bard zadaje ból przy pomocy ciepłych słów oraz kilku rodzajów uzbrojenia - łuku, miecza, broni dwuręcznej, miecza i sztyletu czy korbacza. Przyjemne jest to, że każdy styl walki jest wyraźnie odróżnialny, zarówno wizualnie, jak i pod względem efektywności przeciwko konkretnym przeciwnikom. Korbacz dla przykładu jest powolny i naprawdę trudno wykonać nim zamach na przeciwnika, tak żeby nam go nie przerwał - przynajmniej do momentu kiedy go rozkręcimy, gdy stajemy się niepowstrzymani.

Napotkani przeciwnicy są przyjemnie zrobieni i często wymagają różnych taktyk. Ta część gry też jest dobrze zrobiona. Z bohaterami niezależnymi których spotykamy widać że zastosowano pewne uproszczenia - jest kilka typów wieśniaków, których spotykamy. Ważni bohaterowie niezależni są starannie wykonani i zapamiętywalni - kolejny dobrze wykonany fragment.

Same walki są dość przyjemne i ładnie wykonane, choć w dalszej części gry jest ich zdecydowanie za dużo - jest to zwłaszcza denerwujące przy pokonywaniu po raz drugi tego samego obszaru (np. schodząc z każdej z wież), kiedy to lokacja jest sprowadzana do samej jatki.

Ciekawie rozwiązana została kwestia dialogów - gdy Bard rozmawia z jakąś osobą wypowiadane są gotowe kwestie, jednak mamy możliwość w paru miejscach sterowania rozmową wybierając jedną z dwóch opcji - Bard może być uprzejmy (jak na Barda) lub pyskaty (i zdecydowanie nieprzyjemny). W zależności od wybranych opcji wysłuchamy różnych śmiesznych tekstów, możemy otrzymać różne premie lub też (rzadko) zmienić trochę rozwój fabuły.

Co do fabuły, to ta podzielona jest na rozdziały, z których część jest obowiązkowa (i rozgrywa się w określonej kolejności), część zaś nadprogramowa (i te można wykonać w praktycznie dowolnej kolejności pomiędzy obowiązkowymi częściami fabuły). Każdy rozdział opowiada o przygodach Barda w jednym miejscu, całość zaś stanowią opowieść o jego perypetiach związanych z ratowaniem pięknej księżnczki i świata (choć Bard określa to raczej jako zdobycie panienki i jej kasy).

Przyjemną niespodzianką jest wybór zakończenia, który jest zrobiony w ten sposób, że nagrywając się przed samym końcem gry możemy obejrzeć wszystkie trzy - o tyle przyjemniejsze od np. Wiedźmina, że nie musimy przechodzić całego rozdziału żeby to zrobić a tylko samą finałową walkę. No i zakończenia są naprawdę fajne i dość różnorodne.

Parę słów o lokalizacji - polska wersja jest naprawdę dobrze zrobiona, Fronczewski i Szyc, jako Narrator i Bard, odwalili kawał dobrej roboty i sypią doskonałymi tekstami na prawo i lewo. Piosenki, które występują w grze są również genialne, brzmią dobrze po polsku i się rymują. Niewiele jest również błędów, braków tłumaczeń czy nieprawidłowej odmiany słów- co rzadkie w branży tłumaczenia gier. Ogółem jest to jedna z lepiej zrobionych gier w wersji PL, jakie widziałem.



Zalety:

* olbrzymia dawka humoru
* interesująca fabuła i questy
* mechanizm prowadzenia rozmowy
* rozróżnienie używanej broni w walce
* dialogi w wykonaniu Fronczewskiego i Szyca są mistrzostwem

Niedociągnięcia:

* walki pod sam koniec gry stają się monotonne
* złe stopniowanie trudności - zmienia ona nieznacznie cechy Barda i zmniejsza ilość miejsc do zapisu - co nie tyle utrudnia grę, co utrudnia przechodzenie jej jeśli po drodze coś nas odrywa w środku etapu od komputera
* odblokowanie dodatków (piosenki, filmiki, koncept art) zostało zrobione w bezsensowny sposób - musimy dać na tacę kapłanowi w kościele. W teorii brzmi OK, w praktyce wygląda to tak, że po przejściu gry wgrywamy się, dochodzimy do pierwszej świątyni i przez następne pół godziny dajemy po kolei maksymalne datki. Fajniejsze byłoby rozwiązanie znane z konsol (konkretne osiągnięcia odblokowują dodatki) lub też odblokowanie w każdej świątyni tylko części dodatków.


Podsumowując Bard's Tale jest naprawdę dobrze zrobionym produktem, w który warto zagrać.

Komentarze


10679

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Zdecydowanie popieram- gra wgniata humorem.
PS. Ty też byłeś Wybrańcem? :D
28-09-2008 17:38
Szczur
   
Ocena:
0
"Och to pech jest tobą być.
Wybraniec nie wie ciekawego nic.
Myślisz sobie, że szczęście masz.
I dostajesz z liścia w twarz."
;D
28-09-2008 17:47
Erpegis
    Mała uwaga
Ocena:
0
Gra jest wyraźnie konsolowa, miałem problemy ze sterowaniem (no i sprzętowe, ale mam laptopową kartę więc to zrozumiałe). Ale gdyby nie była śmieszna, rzuciłbym o ścianę.
28-09-2008 18:01
Furiath
   
Ocena:
0
Memu tacie też się bardzo podobała; pogram w to, jak pojadę do rodziny na święta :)
28-09-2008 20:13
Szczur
    @Erpegis
Ocena:
0
ja akurat ze sterowaniem nie miałem dużych problemów, jest bardziej intuicyjne niż np. w Wiedźminie (choć mniej niż w Diablo ;) ), to jednak zapomniałem ponarzekać na kamerę, która ma niewielki zakres przybliżenia-oddalenia.
28-09-2008 21:01
~fungus

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Osobiscie zdecydowanie wolalem wersje angielska, moim zdaniem teksty piosenek byly duzo bardziej udane. Ale coz, DGCC.
28-09-2008 22:56
Zuhar
   
Ocena:
0
Gra jest niezła. Jedna z moich ulubionych.
30-09-2008 10:45

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.